Kod produktu: 705091
Wystaw opinię o produkcie
Ktokolwiek.. Wiersze na szary papier i czarny...
Mam nadzieję nie dożyć takiego poziomu błogostanu, by przeszło mi przez usta "jestem poetą!". Pomijając to wybłyszczone od nadużywania "poetą się bywa", owo "poeta" raczej zastrzegłbym dla literackich matuzalemów, którzy oblani miodem spiżu już tylko tkwią na wyżynach, a jeśli raczą wydać słowo, to nosi ono znamiona boskości, zanim jeszcze wybrzmi. Jest wielki i już!
Zapytaj o produkt
Administratorem danych osobowych jest Ksiegarnia Muza. Przetwarzamy je w celu przesłania odpowiedzi na zapytanie. Więcej informacji dotyczących przetwarzania danych osobowych znajduje się w polityce prywatności.
Udostępnianie karty produktu
Koszty dostawy wybranego produktu
-
DHL Punkt Odbioru 9,00 zł
-
Orlen Punkt Odbioru 9,90 zł
-
DPD Punkt Odbioru 12,00 zł
-
InPost Paczkomat 12,90 zł
-
Kurier DHL 15,99 zł
-
Dostawa kurierem DHL zamówienie POWYŻEJ 99 zł - GRATIS 15,99 zł
-
Odbiór Gdańsk Galeria Madison Darmowa
-
Odbiór Gdańsk ul.Długie Ogrody 11 Darmowa
-
Odbiór Gdańsk ul.Grancarska 33 Darmowa
-
Dostawa w Trójmieście , zamówienia powyżej 99zł dostawa gratis 9,99 zł
Cena dostawy dotyczy tego produktu (w wybranym wariancie - jeśli dotyczy). Może się ona zmienić po dodaniu innych produktów do koszyka.
Opis produktu
Mam nadzieję nie dożyć takiego poziomu błogostanu, by przeszło mi przez usta "jestem poetą!". Pomijając to wybłyszczone od nadużywania "poetą się bywa", owo "poeta" raczej zastrzegłbym dla literackich matuzalemów, którzy oblani miodem spiżu już tylko tkwią na wyżynach, a jeśli raczą wydać słowo, to nosi ono znamiona boskości, zanim jeszcze wybrzmi. Jest wielki i już! Wolę tych mniejszych, niezależnych od namaszczenia przez historię, leksykony, krytyków i nauczycielki od polskiego (lub innego). Tego wybranego przez każdego z czytelników jako swojego spowiednika, alter ego, któremu winien wdzięczność za pokrewieństwo dusz. Ja piszę wiersze i piosenki. Po swojemu. Bez tego całego intelektualnego "prężenia firan". Mniej z mózgu, bardziej z serca. Mniej z biurka, bardziej z ulicy. Poezja jest dla mnie stanem permanentnego napięcia. Permanentnej gotowości. Stanem czujnego rozglądania się wokół. Odsączoną, wyżętą prozą. Potem tylko dodać wody i już mamy. Ale nie tą udręczoną, wyszarpniętą torturami odpowiedzią na pytanie, "co poeta miał na myśli". Każdy dolewa swoją wodę. Współtworzy. Zatem Ty, który czytasz to, co napisałem, jesteś także odpowiedzialny za ten wiersz. Napisaliśmy go razem. Jan Wołek
EAN: 9788307036649