Kod produktu: 795712
Wystaw opinię o produkcie
Kochajmy się
Urodziłem się w Łodzi w roku 1942. Ponure czasy okupacji niemieckiej. Mieszkałem na Bałutach, na terenie dawnego Litzmannstadt Ghetto - co nie było dla mnie bez znaczenia. Potem były szkoły, liceum, Wydział Aktorski w PWSTiF. I praca w teatrze: Kalisz, Lublin, Wrocław, Jelenia Góra i znów Wrocław - Teatr Współczesny.
Zapytaj o produkt
Administratorem danych osobowych jest Ksiegarnia Muza. Przetwarzamy je w celu przesłania odpowiedzi na zapytanie. Więcej informacji dotyczących przetwarzania danych osobowych znajduje się w polityce prywatności.
Udostępnianie karty produktu
Koszty dostawy wybranego produktu
-
DHL Punkt Odbioru 9,00 zł
-
Orlen Punkt Odbioru 9,90 zł
-
DPD Punkt Odbioru 12,00 zł
-
InPost Paczkomat 12,90 zł
-
Kurier DHL 15,99 zł
-
Dostawa kurierem DHL zamówienie POWYŻEJ 99 zł - GRATIS 15,99 zł
-
Odbiór Gdańsk Galeria Madison Darmowa
-
Odbiór Gdańsk ul.Długie Ogrody 11 Darmowa
-
Odbiór Gdańsk ul.Grancarska 33 Darmowa
-
Dostawa w Trójmieście , zamówienia powyżej 99zł dostawa gratis 9,99 zł
Cena dostawy dotyczy tego produktu (w wybranym wariancie - jeśli dotyczy). Może się ona zmienić po dodaniu innych produktów do koszyka.
Opis produktu
Urodziłem się w Łodzi w roku 1942. Ponure czasy okupacji niemieckiej. Mieszkałem na Bałutach, na terenie dawnego Litzmannstadt Ghetto - co nie było dla mnie bez znaczenia. Potem były szkoły, liceum, Wydział Aktorski w PWSTiF. I praca w teatrze: Kalisz, Lublin, Wrocław, Jelenia Góra i znów Wrocław - Teatr Współczesny.
W Lublinie, a potem we Wrocławiu dyrektorem był Kazimierz Braun, doskonały Mistrz teatru. To pod Jego "batutą" grałem Konrada w "Dziadach" A. Mickiewicza i w "Wyzwoleniu" S. Wyspiańskiego. Kazimierz wystawiał wiele sztuk T. Różewicza, który przychodził na próby, rozmawiał z nami, doradzał, a ja w "Akcie przerywanym" grałem postać Poety.
Kaziemierz Braun wystawił też "Dżumę" wg A. Camusa, która cieszyła się dużą popularnością, a Kazimierz "w nagrodę" został zwolniony z teatru. Był to czas stanu wojennego, gdy "dżuma" jak intruz panoszyła się w naszym kraju.
W tym czasie graliśmy też "Sztukmistrza z Lublina" wg prozy Isaaca Singera. Jan Szurmiej, reżyser, przeniósł nas i publiczność do świata barwnej i niezwykłej kultury żydowskiej, braci naszych starszych. Piosenki A. Osieckiej i Z. Koniecznego swoją urodą cieszyły nie tylko wrocławian.
A poezja? Przecież "mówiłem poezją", grając Konrada, Guślarza, poetę Norwida... Poezja chroniła, ocalała... I rozbudzała świadomość.
Jak pisał J.J. Rousseau:
"O świadomości! Boski instynkcie, sędzio nieomylny, rozpoznający dobro od zła, który czynisz człowieka podobnego Bogu".
Poezja... czy będzie wiatykiem, pomocą w drodze do tej krainy, skąd nikt dotąd nie wrócił?
Oto jest pytanie.
EAN: 9788383086927